Atrakcje znad morza - Co warto zobaczyc w Rowów

:: Plaża naturystyczna w Rowach

Plaża naturystów znajduje się we wschodniej części Rowów. Droga prowadzi na jedyną po tej stronie Łupawy plażę tekstylną, a stamtąd już tylko ok. 15 minut spaceru brzegiem morza w kierunku wschodnim. Część drogi można pokonać przez las, skręcając ze szlaku zielono-czerwonego czarnym w stronę morza. Po wyjściu na plażę, granica nagiej plaży jest już widoczna. Taka droga niestety kosztuje, bo płaci się za wejście na teren Parku. W porównaniu do lokalizacji z 1990 roku, plaża N przybliżyła się prawie dwukrotnie: od czarnego szlaku szło się jeszcze co najmniej 20 minut. Granica plaży była w roku 1996 zaznaczona widocznymi z daleka niebieskimi "flagami" z folii plastikowej, zawieszonymi na wysokich kijach. Czasem na piasku, tuż przy morzu pojawiała się też mała tablica z odręcznym napisem "NAGA PLAŻA".

Wpisy internautów:
".. W tym roku wybraliśmy sie z mężem po raz pierwszy na "nagą plażę" i było cudnie...
Frekwencja rzeczywiście nie jest zbyt imponująca, ale to nie jest ważne. Było b. miło, spokojnie, czysto, niestresująco. Ludzie mili, nikt się na nikogo nie gapi jak to czasem bywa na "ubranej plaży". Ten dystans który trzeba przejść (ok. 15 min. od zejścia na plażę za rzeczką), aby sie dostać na plaże nie powinien nikogo odstraszać, bo naprawdę warto. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku się tam wybierzemy. Namawiam wszystkich zdegustowanych tłokiem na polskich plażach oraz tych którzy nie lubią opalać się "w kratkę". Do zobaczenia. "

"..Plaża w Rowach nic nie traci ze swego naturalnego uroku mimo upływu lat. Nadal jest to chyba najszerszy w Polsce pas czystego piasku, a nieliczne wyrzucone na brzeg pnie drzew przydają się bardzo, gdy chcemy zbudować oryginalne stanowisko do plażowania. Nowością była dla nas spora liczba osób wchodzących na plażę i od razu kierujących sie w stronę wydm, skąd od czasu do czasu dawali o sobie znać błyskami lornetek - tak jakby nie mogli po prostu rozłożyć się na kocach obok przebywających na plaży naturystów. Plaża podzieliła się na dwie części. Pierwsza znajduje się znacznie bliżej Rowów, niż dawnymi laty. Naturyści opalają się tam na wąskim przesmyku, przeważają ludzie nieco starsi, więc idąc brzegiem morza w kierunku Łeby nie sposób nie przejść blisko nich. Naturyści lubiący spokój i nie chcący stawać się lokalną atrakcją wybierają odleglejszy odcinek plaży (około 2 - 3 km dalej w kierunku Łeby), gdzie piasek rozpościera się szeroko i można plażować pod pasem wydm. Ludzi pod koniec lipca było niewielu, plaża w porównaniu z początkiem lat dziewięćdziesiątych, kiedy ruch naturystyczny rozwijał się spontanicznie, znacznie opustoszała. Naturyści nie spacerują po plaży, nie grają razem w piłkę, nie bawią się w morzu - większość towarzystwa siedzi za parawanami, skąd od czasu do czasu męska część wychodzi na rekonesans. Na szczęście zdarzają się pary, rodziny z dziećmi lub kilkuosobowe grupki, które wyraźnie cieszą się nieskrępowanym kontaktem z naturą i po prostu opalają się albo kąpią w Bałtyku. Może to nawet lepsze od onegdajszych imprez typu "wybory miss plaży" z tłumem obwieszonych obiektywami facetów i paroma dziewczętami w środku?... W końcu w nazwie sama nazwa "naturyzm" sugeruje brak sztuczności zachowań. Polecamy tę plażę głównie ze względu na jej rozłożystość i piękno, a także ze względu na odległość od pełnych ludzi Rowów i niemożliwość podjechania samochodem (Słowiński Park Narodowy), co automatycznie eliminuje z jej sąsiedztwa podpitych małolatów i podekscytowanych obrońców moralności."
Zrodlo: naturyzm.org.pl

Zobacz pozostałe Atrakcje