Wyszukiwanie obiektu

Typ:
Nazwa :

Ostatnio dodane obiekty

Oferujemy

Oferujemy pokoje w nowo wybudowanym apartamentowcu w Rowach (czerwiec 2009). Obiekt usytuowany w centrum Rowów, ok 250 m od plaży. Apartament składa się z jednego pokoju (dwa pojedyncze łóżka i jedna wersalka 2 osobowa - razem 4 osoby. Kuchnia w pełn... więcej

Villa Kora wyróżnia się nowoczesnym stylem i elegancją, stawiamy na wysokiej jakości wyposażenie pokoi i apartamentów ku zadowoleniu naszych klientów. Villa Kora znajduje się w niedalekiej odległości od morza, zapewniając naszym wczasowiczom najlepsz... więcej

Szczegółowe dane o obiekcie znajdują sie na stronie: www.willa.rowy.pl  Serdecznie zapraszamy do naszej willi położonej w Rowach w bliskiej odległości od morza przy promenadzie. Wysoki standard świadczonych usług sprawia, że nasi Goście zawsze ... więcej

Oferujemy wygodne i przestronne pokoje w nowo wybudowanym obiekcie w Rowach, salon z kominkiem oraz przytulne sypialnie. Apartamenty mieszczą się na dwóch kondygnacjach: * na dole:salon+ 3 sypialnie+kuchnia+łazienka+duży taras ,  DLA  7&nb... więcej

Pensjonat położony ok. 10 minut od morza.Oferujemy Państwu ogrzewane pokoje 2,3,4-osobowe z pełnym węzłem sanitarnym oraz apartamenty. Wszystkie pokoje oraz apartamenty mają wyjscie na balkon lub taras.Pokoje wyposażone są w: TV, czajnik, mikrofalówk... więcej

Serdecznie zapraszamy do przyjaznego, kameralnego domu nawiązującego architekturą do tradycji kaszubskiej. Dom położony jest na skraju otuliny Słowińskiego Parku Narodowego, w odległości około 1200m od pięknej, szerokiej plaży i 1100m od Jeziora Gard... więcej

Zapraszamy od maja do września na wakacje, urlop, wczasy nad morzem. Domek jest murowany, piętrowy, ogrodzony, z tarasem, terenem zielonym z miejscem do grillowania i miejscem parkingowym na 2 samochody. Domek przewidziany jest dla 8 osób. Na part... więcej

Zapraszamy Państwa na odpoczynek w kwaterach prywatnych w Rowach. Proponujemy pokoje dwu, trzy, czteroosobowe z łazienkami oraz dwie przyczepki kempingowe ze wspólną łazienką. Wszystkie pokoje są wyposażone w telewizory, internet.... więcej

Nowo wybudowany, całoroczny i ogrzewany Pensjonat Klif zaprasza na wypoczynek nad morze.Oferujemy pokoje o podwyższonym standardzie - w każdym pokoju w pełni wyposażony aneks kuchenny (grzewcza płyta ceramiczna, kuchenka mikrofalowa, lodówka, czajnik... więcej

ZAPRASZAMY DO NASZYCH NOWYCH, KOMFORTOWO URZĄDZONYCH POKOI Z ŁAZIENKAMI I DOSTĘPEM DO W PEŁNI WYPOSAŻONEJ KUCHNI. W KAŻDYM POKOJU TV PLAZMA, LODÓWKA, CZAJNIK, NACZYNIA, SPRZĘT PLAŻOWY.... więcej

Historia Miasta Rowy

Pierwsze wzmianki o Rowach pochodzą z 1282 roku znanych wówczas jako Roune. Od początku swojego istnienia były osadą rybacką zamieszkiwaną przez ludność słowińską, spokrewnioną z Kaszubami. W XIV w. wieś była prawdopodobnie jedną z baz Braci Witaliskich, piratów rozbitych przez Krzyżaków. Ale inne zapiski dowodzą, że w 1350 roku Rowy były własnością Bartowiczów, którzy wyruszali stąd na połów śledzi. Z 1390 roku pochodzi tekst o Rowach pióra rycerza z Lancaster, Henryka Derby (późniejszy król Anglii Henryk IV), który odwiedził osadę w drodze do Gdańska. O podróży Henryka Derby wspomina się również, że jej celem była pomoc rycerzom zakonnym oblegającym Wilno, ale z niewyjaśnionych przyczyn przerwał tu swoją podróż. W tym okresie Rowy znajdowały się pod panowaniem Krzyżaków.
Przystań Rowy odwiedzana była przez statki z różnych krajów. Potwierdzają to groby marynarzy wielu narodowości na cmentarzu przy ówczesnym kościele, niektóre już z początku XVIII wieku. Na ten okres przypada też największy rozkwit miejscowości. W 1784 r. mieszkało tu dwadzieścia sześć rodzin. W czasie rozbiorów Rowy leżały na terytorium Prus.
Dopiero po II wojnie światowej Rowy znów znalazły się w granicach Polski. Wyzwolone zostały 9 III 1945 r. przez 19 Armię 2 Frontu Biłoruskiego.

Kilka słów o Rowach

Rowy to jedna z najatrakcyjniejszych miejscowości nad Bałtykiem ze względu na swoje niezwykłe położenie, na północy graniczy z morzem, na wschodzie z jeziorem Gardno a na północnym wschodzie bezpośrednio ze Słowińskim Parkiem Narodowym. Rowy administracyjnie przynależą do gminy Ustka, oddalone około 30 kilometrów na północny wschód od Słupska. W Rowach wczasowicze mogą odnaleźć szerokie piaszczyste plaże, ruchome wydmy (idąc na prawo w stronę Słowińskiego Parku Narodowego ), oraz wysokie wybrzeże klifowe (idąc na zachód w stronę Poddąbia). Miejscowość posiada wspaniały mikroklimat o leczniczych właściwościach wpływających pozytywnie na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne (nadmorski jod i leśne olejki eteryczne). Występuje tu wiele rzadkich gatunków zwierząt i ptaków niespotykanych w innych rejonach kraju. Świadczy to o niezwykłej czystości środowiska naturalnego. Dla zachowania stworzono Słowiński Park Narodowy powstał właśnie po to aby zachować te najatrakcyjniejsze odcinki wybrzeża między Rowami a Łebą. Park został uznany za światowy rezerwat biosfery. Urlopowicze latem nie mogą narzekć na nudę ze względu na mnogość imprez. W nowowybudowanej muszli w Parku w centrum Rowów odbywa się w sezonie wiele imprez kulturalnych. W Rowach jest ośrodek zdrowia, apteka, punkt informacji turystycznej, kilka pól namiotowych w bardzo dobrym położeniu, latem stacjonuje w Rowach oraz doskonałe zaplecze handlowe i gastronomiczne. Drogi wczasowiczu nie zastanawiaj się tylko przyjeżdzaj do Rowów.

Wydarzenia

Archiwum

"Pierwszy gminny konkurs trunków (nalewek i win) o miano produktu regionalnego gminy Smołdzino na 2013 rok."

Zachęcamy do wzięcia udziału w konkursie organizowanym przez Stowarzyszenie Turystyki Wiejskiej „SŁOWINIEC” z siedzibą w Smołdzinie.
„I GMINNY KONKURS TRUNKÓW {NALEWEK I WIN} O MIANO PRODUKTU REGIONALNEGO GMINY SMOŁDZINO NA 2013 ROK.”
trwa od 15 lutego 2013 do 15 marca 2013r.
Regulamin oraz arkusz zgłoszeń dostępne pod poniższymi linkami:

http://www.slowiniec.pl/regulamin-nalewek-i-win.pdf

http://slowiniec.pl/karta-zgloszenia-win-i-nalewek.pdf

więcej

W dniach 3-4 lutego br. w Rowach (gmina Ustka) odbył się pierwszy po jesiennych wyborach Konwent Samorządowców Powiatu Słupskiego.


Na zaproszenie starosty wzięli w nim udział wszyscy burmistrzowie i wójtowie gmin z powiatu słupskiego, Roman Zaborowski, wojewoda pomorski, Czesław Elzanowski, członek Zarządu Województwa Pomorskiego, Marek Biernacki, radny Sejmiku, Andrzej Bury, wicestarosta, Maciej Kobyliński, prezydent Słupska, Ryszard Stus, przewodniczący Rady Powiatu, Irena Tkaczuk-Kawalerowicz, sekretarz powiatu, Andrzej Gomulski, Komendant Miejski PSP, Tomasz Majkowski, zastępca Komendanta Miejskiego Policji, Mirosław Kożdoń, prezes Zarządu PKS Słupsk, zastępcy wójtów oraz przedstawiciele starostwa i inni goście. Wśród tematów poruszanych przez samorządowców znalazły się sprawy związane z kontynuacją współpracy powiatu, Policji, Straży Pożarnej i PKS-u z gminami w nowej kadencji. Wójtowie i burmistrzowie chętnie wymieniali się swoimi doświadczeniami w tym zakresie, wskazywali dobre rozwiązania, jak również te, które się nie sprawdziły.
Po oficjalnym powitaniu przez starostę słupskiego Sławomira Ziemianowicza, głos zabrał Czesław Elzanowski, który w zarządzie województwa będzie odpowiadać za sport, edukację oraz środowisko i rolnictwo. Przedstawił zakres planowanych działań i zadeklarował szeroką współpracę i wsparcie w realizacji zadań dla dobra mieszkańców poszczególnych gmin powiatu słupskiego. Zobowiązał się do przekazania wszystkich postulatów w Urzędzie Marszałkowskim w Gdańsku.
Wojewoda Roman Zaborowski prowadził indywidualne rozmowy z włodarzami gmin, którzy chcieli porozmawiać o sprawach lokalnych. Prezydent Maciej Kobyliński wręczył pamiątkowy medal jubileuszowy z okazji 700-lecia powstania grodu nad Słupią wojewodzie oraz burmistrzowi Ustki Janowi Olechowi i Markowi Biernackiemu.
Prezydent zadeklarował wszelką, jak najdalej idącą współpracę z gminami i powiatem, szczególnie w zakresie wspólnej promocji ziemi słupskiej. Tym samym nawiązał do pierwszego punktu programu Konwentu - propozycji połączenia słupskiego i usteckiego LOT-u. - Oficjalnie wystąpimy do Lokalnych Organizacji Turystycznych w Słupsku i Ustce oraz wszystkich samorządów z propozycją połączenia obu organizacji. Wymaga to pewnych działań formalnych, ale już dzisiaj chcielibyśmy zapoczątkować dyskusję na ten temat i poznać Państwa opinie. Połączenie wszystkich samorządów i różnych organizacji w jeden silny organizm, dałoby większe możliwości wydawnicze i promocyjne walorów turystycznych ziemi słupskiej - zaproponował Sławomir Ziemianowicz.
Kolejnym punktem tego spotkania było ustalenie warunków współpracy na kolejną kadencję.
- Konwent ten traktuję jako otwarcie naszej współpracy i cieszę się z tego, że taką deklarację złożył również prezydent Słupska Maciej Kobyliński. Połączenie sił daje efekt dodatkowy, co pokazaliśmy już w poprzedniej kadencji, realizując w partnerstwie różne projekty. Ważne jest, abyśmy łączyli swoje siły i zamiary, a przede wszystkim byśmy wiedzieli o swoich przedsięwzięcia. Właśnie spotkania na konwentach mają nam ułatwić właściwy przepływ informacji. Będzie to doskonała okazja, by rozmawiać o swoich zamierzeniach, planach i możliwościach wzajemnego wsparcia. Zachęcam do współpracy i proszę o zgłaszanie tematów i propozycji na kolejne konwenty. Postaramy się zapraszać różnych gości, którzy będą mogli nam pomóc, doradzić czy przeszkolić - powiedział starosta.
Zasady współpracy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Słupsku z samorządami gminnymi w zakresie organizacji zawodów Ochotniczych Straży Pożarnych były kolejnym tematem spotkania, które przedstawił Andrzej Gomulski. Tomasz Majkowski przedstawił policyjne statystyki przestępstw w poszczególnych gminach w 2010 roku oraz możliwości zapewnienia bezpieczeństwa w gminach powiatu słupskiego, szczególne w okresie letnim w pasie nadmorskim. Prezes słupskiego PKS-u przybliżył założenia nowej ustawy o publicznym transporcie zbiorowym i o obowiązkach samorządów gminnych w świetle nowych przepisów. Podkreślił konieczność stworzenia przez samorządy wspólnej sieci komunikacyjnej.
Maria Matuszewska, kierownik Oddz. Promocji i Współpracy zaproponowała wakacyjny wyjazd do Niemiec w ramach projektu „Zabawa w miasto - dzieci budują swój własny świat\" dzieciom z gmin: Kobylnica, Słupsk, Damnica i miasta Ustki. Z pozostałych gmin uczniowie wyjeżdżali w latach poprzednich. Udział dzieci z powiatu słupskiego możliwy jest dzięki wieloletniej współpracy z powiatem Herzogtum Lauenburg. W tym roku piętnaścioro dzieci i dwóch opiekunów będzie przebywać w Mölln od 5 do 14 lipca, gdzie „Miasto Dzieci" otworzy swoje bramy dla młodych mieszkańców. Projekt ten przygotowuje i realizuje Związek Organizacji Młodzieżowych.
Elżbieta Tomczak, właściciel firmy SKK Patom z Gdyni zaprezentowała projekt infrastruktury szerokopasmowej. Przedstawiła program finansowania projektów, który opracował zespół inżynierów, finansistów oraz specjalistów od programów unijnych. Zwróciła uwagę na korzyści z inwestycji w sieć internetową, monitoring i inne technologie, które proponuje Motorola. Zaproponowała pozyskanie środków na te inwestycje z funduszy europejskich dla zainteresowanych gmin.
Krzysztof Łunkiewicz, naczelnik Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Obronności ze starostwa mówił o perspektywach realizacji zadań zarządzania kryzysowego, zadań obronnych i obrony cywilnej w bieżącym roku w świetle nowej ustawy.
Dyskusja na temat zapobiegania bezdomności zwierząt oraz możliwościach leczenia po wypadkach zakończyła pierwszy dzień obrad. Problem ten przybliżyła Małgorzata Aziukiewicz, koordynator Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
Wiele emocji wywołał kolejny temat, a dotyczył możliwości realizowania pomocy publicznej ze środków Funduszu Pracy. Janusz Chałubiński, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy przedstawił tegoroczne możliwości finansowe, które w porównaniu do ubiegłorocznych są dużo niższe. Z kolei o nadmiarze pieniędzy mówili pracownicy Banku Gospodarki Żywnościowej w Słupsku, oferując specjalnie przygotowaną ofertę pożyczkową dla rolników i producentów rolnych.
Interesujący projekt dotyczący przebudowy i doposażenia Edukacyjnego Centrum Zarządzania Kryzysowego Akademii Pomorskiej w Słupsku zaproponował Andrzej Urbanek, pracownik naukowo-dydaktyczny Katedry Bezpieczeństwa Narodowego AP. Starostwo będzie partnerem tego przedsięwzięcia, którego celem jest podniesienie jakości kształcenia studentów na tym kierunku.
Drugiego dnia obrad dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych Mariusz Ożarek zaprezentował plany dotyczące inwestycji drogowych na terenie powiatu słupskiego, które będą realizowane w ramach projektów czy w partnerstwie z gminami.

więcej

Atrakcje turystyczne

Archiwum

Być w województwie pomorskim i nie odwiedzić niewielkiej, słowińskiej wsi jaką jest Gardna Wielka, to ogromny grzech i poważne turystyczne niedopatrzenie. Garna Wielka to miejsce magiczne i urocze. Spokój tej rybackiej wsi koi skołatane nerwy i pozwala się odprężyć. Piękne okolice pozwalają nacieszyć oko. Warto tu przyjechać i choć na chwilę zapomnieć o całym świecie.

Gardna Wielka to niewielka wieś letniskowa położona w powiecie słupskim (w gminie Smołdzino) na Wybrzeżu Słowińskim. Ogromną, turystyczną zaletą tego miejsca jest bliskość do jeziora Gardno, nad którym położona jest wioska. Gardna Wielka choć ma wielowiekowe tradycje rybackie, to od wielu lat cieszy się także dużym zainteresowaniem wśród turystów, którzy zakochali się w tutejszych ośrodkach wypoczynkowych. Słyną one z niezwykłej gościnności i przyjaznej atmosfery. Tutejsze okolice to piękne lasy i łąki, czyste powietrze, bogactwo przyrody. Wszystko to zachęca do długich wędrówek lub rowerowych przejażdżek. Ci nieco bardziej ciekawscy turyści, którzy stawiają na zwiedzanie, mogą odwiedzić piękny gotycki (częściowo neogotycki) kościół parafialny pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny, który został zbudowany w XV wieku. Jak podają źródła historyczne kościół ulokowano na miejscu jeszcze starszej kaplicy, wzniesionej prawdopodobnie w XIII wieku (także z XIII wieku pochodzą pierwsze informacje o istnieniu tejże wsi). Pewną przebudowę kościoła parafialnego poczyniono w XVII wieku, a później w 1842 roku. Pewną ciekawostką jest fakt, iż do 1845 roku w kościele msze święte odprawiane były w języku kaszubskim. Dziś to prawdziwa wizytówka tej niewielkiej wsi. Wygląd kościoła doceniają zarówno tutejsi mieszkańcy, jak i przybywający tu goście i turyści. A na placu przy kościele znajdziemy zabytkowe płyty nagrobkowe z częściowo zatartymi napisami. Historycy szacują, że mogły powstać nawet w XVI wieku.

Wśród zabytkowych obiektów, Gardna Wielka może pochwalić się także domami z przełomu XIX i XX wieku. Te zabytkowe budynki mieszkalne pokazują jak wyglądało budownictwo w Polsce ponad sto lat temu. Wioska pewnie mogłaby pochwalić się dzisiaj wieloma innymi zabytkami, gdyby nie wielki pożar, jaki w 1912 roku dotknął to miejsce. Zniszczeniu uległo wówczas wiele obiektów i budynków.

Gardna Wielka położona jest nad jeziorem Gardno. Jeśli zdecydujemy się odwiedzić to jezioro, koniecznie odwiedźmy wielki głaz, zwany także Diabelskim Kamieniem. Można również spędzić czas na Wyspie Kamiennej. Co więcej, w pobliżu znajduje się także rezerwat lęgowy kormoranów i mew srebrzystych, co jest niewątpliwą atrakcją dla wszystkich miłośników ptaków. Od kilku lat jezioro Gardno to także miejsce chętnie odwiedzane przez sportowców. Przybywają tu miłośnicy żeglarstwa i windsurfingu. Warto dodać, że na jeziorze tym do dziś odbywają się regularne połowy ryb.

Gardna Wielka to zatem miejsce, które odwiedzić warto z wielu powodów. Niezapomniane widoki, a także swoista dzikość tamtejszych terenów sprawią, że każdy będzie mógł naładować się pozytywną energią. Tamtejsze ośrodki wypoczynkowe to natomiast miejsca, w których poczujemy się jak w domu. Wioska skrywa wielowiekową tradycję, z którą bez problemu odkryją nawet ci mniej wytrawni turyści. Jest miło, spokojnie i urokliwe.

więcej

Ruchome wydmy wchodzące w skład Słowińskiego Parku Narodowego to olbrzymie połacie piasku osiągające wysokośćponad 30 m n.p.m. Przenoszone wiatrem przesuwają się z szybkością 3-10 m w ciągu roku, odkrywając stare osady rybackie, które są ciekawostką nie tylko dla archeologów i historyków zajmujących się historią regionów nadmorskich i  jego mieszkańców. Powstawanie wydm jest ściśle związane z transportem i akumulacją piasku, który pędzony wiatrem po powierzchni lub wleczony po niej napotyka różnego rodzaju przeszkody takie jak głazy, zarośla czy nierówności gruntu  i zatrzymuje się na nich tworząc wydmę. Większość wydm cechuje asymetria stoków. Nakładające się wydmy tworzą nieregularne, rozległe formy poprzeczne do kierunku wiatru, tzw. pola wydmowe. W 1977 roku Słowiński Park Narodowy  został wpisany na listę UNESCO do sieci Światowych Rezerwatów Biosfery, w 1995 r. na listę terenów chronionych konwencją ramsarską o obszarach wodno-błotnych o międzynarodowym znaczeniu przyrodniczym. Nasze polskie wydmy znajdujące się o obrębie Parku są unikatem na skalę światową. Nie można więc pominąć takiego skarbu narodowego podczas zwiedzania Pomorza.

więcej

Dzieci nad morzem nie mogą się nudzić. Polskie miejscowości nadmorskie są świetnie przygotowane na przyjazd małych turystów i oferują zarówno dzieciom jak i ich rodzicom mnóstwo atrakcji i wrażeń. Wybór jest ogromny. Począwszy od tych najbardziej podstawowych, takich jak place zabaw, karuzele, przejażdżki ciuchciami, meleksami i innymi specjalnie przygotowanymi pojazdami, wesołe miasteczka, aquaparki, parki linowe, poprzez latarnie morskie, których można zobaczyć przecież tylko na wybrzeżu, a skończywszy na charakterystycznych atrakcjach danego regionu, których nie zobaczymy nigdzie indziej, takie jak na przykład unikatowe ruchome wydmy w Łebie, ZOO w Oliwie, Fokarium na Helu, Dom do góry nogami w Szymbarku czy Planetarium i Akwarium w Gdyni. Warto też wspomnieć o cyklicznych imprezach organizowanych w nadmorskich kurortach, których zwłaszcza latem jest bardzo dużo i z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Z tych najbardziej popularnych na pewno warto wybrać się na Festiwal Sztucznych Ogni w Ustce czy w Szczecinie czy na  Zlot Żaglowców w Gdyni. Dużo radości może dostarczyć także rejs Tramwajem Wodnym na Hel czy przejazd Gryficką Koleją Wąskotorową.

więcej

Pierwszy wybudowano na niewielkim wzgórzu, kilkaset metrów na południe od obecnego kościoła, w XIV wieku i do 1799 roku głoszono w nim kazania w języku słowińskim. Na przykościelnym cmentarzu pochowano wielu obcokrajowców - Szwedów, Holendrów, Hiszpanów, Norwegów, Francuzów, a nawet Maurów. Mówi się, że to również groby rozbitków, których statki rozbijały się o klif sąsiedniej Dębiny. Ten kościół rozebrano w 1850 roku, ale cmentarz służył jeszcze do lat 50-tych XX w. Wtedy to władze nakazały ekshumację tamtejszych grobów. Mieszkańcy mówią, że miało to na celu usunięcie wszelkich śladów niemieckiej bytności w tych rejonach. Obecnie dawne wzgórze kościelne porasta 50-letnia dębina i trudno doszukać się tu śladów po dawnej świątyni i nekropolii.

Dzisiejsza świątynia, w stylu neoromańskim, wybudowana została w połowie XIX wieku (1844-1849), a charakterystyczny wygląd zawdzięcza ciosanym głazom pochodzącym z Kamiennej Wyspy na jeziorze Gardno. Obok kościoła stoi charakterystyczna, drewniana dzwonnica.
Historię budowy tego kościoła kryje w sobie wiele legend i podań. Wszyskie jednak legendy mają wspólnego bohatera. Jest nim diabeł. Osią tych podań jest kamienna wyspa na Jeziorze Gardno, z której wykorzystano kamienie do budowy kościoła.

Jedna z legend mówi, że pastor z Gardny Wielkiej, który miał odprawić w Rowach poranne nabożeństwo, zawarł pakt z diabłem. Diabeł w ciągu jednej nocy miał wybudować groble przez jezioro, aby pastor miał krótszą drogę do Rowów. Jednak pastor przeląkł się swojego zobowiązania, powiedział o tym żonie, a ta oszukała diabła budząc koguta, który, piejąc, zmylił diabła niewczesnym świtem. Diabeł porzucił pracę -stąd kamienna wyspa - i uciekł sądząc, że przegrał duszę pastora.
Inna legenda dotycząca kamiennej wyspy mówi, że powstała ona jako niedokończony kościół. Pewien człowiek zapisał duszę diabłu, jeśli ten, przez noc, do pierwszego piania koguta wybuduje kościół na środku jeziora. Dabeł zapędził do pracy wszystkich swoich pomocników i wygrałby zakład, gdyby nie udawane pianie koguta. Diabeł zburzył gotową prawie budowlę, kamienie porzucił na brzegu jeziora i uciekł. Jak wspomniano, kamieni tych użyto do budowy kościoła w Rowach i "dlatego jeden kamień nad wejściem do kościoła krwawi się".

Zródło: miasteria.pl

więcej
Latarnia morska Czołpino położona jest pomiędzy Łebą a Rowami na terenie Słowińskiego Parku Narodowego. Zbudowano ją między jeziorami Gardno i Łebsko około 1000 metrów od brzegu morskiego, na wysokiej wydmie. Dom latarnika wraz z zapleczem gospodarczym znajduje się u podnóża wydmy od strony lądu. W 1872 roku podjęto decyzję o budowie latarni na podstawie projektu opracowanego przez inż. E. Kummera. Położenie latarni uniemożliwiło dostarczenie budulca drogą lądową i dlatego wybudowano specjalnie pomost, na którym rozładowywano potrzebne materiały budowlane, dostarczane przy pomocy barki. Z tego powodu, budowa czołpińskiej latarni trwała, aż trzy lata i dopiero 15 stycznia 1875 roku latarnia ożyła, rozświetlając kolejny fragment bałtyckiego wybrzeża. Początkowo, w latarni zainstalowano lampy olejowe, które zużywały 3600 kg oleju mineralnego rocznie. W okresie międzywojennym zmieniono rodzaj zasilania, zastępując lampy olejowe lampami elektrycznymi. Latarnia w Czołpinie zbudowana jest z czerwonej, licowanej cegły w kształcie ściętego stożka. U podstawy wieża ma średnicę 7 m, a wysokość latarni wynosi 25,2 m. Latarnia przetrwała zawieruchę wojenną w stanie nie zmienionym i po zakończeniu działań wojennych, już 7 grudnia 1945 roku ponownie rozbłysło światło latarni morskiej w Czołpinie i nieprzerwanie świeci do dnia dzisiejszego. Latarnia była cały czas obiektem zamkniętym, dostępnym tylko dla osób obsługujących ją dopiero od lipca 1994 roku latarnia została udostępniona do zwiedzania, dzięki czemu można z jej wieży podziwiać piękno roztaczającego się dookoła Słowińskiego Parku Narodowego.
Zrodlo: w.interia.pl
więcej
Plaża naturystów znajduje się we wschodniej części Rowów. Droga prowadzi na jedyną po tej stronie Łupawy plażę tekstylną, a stamtąd już tylko ok. 15 minut spaceru brzegiem morza w kierunku wschodnim. Część drogi można pokonać przez las, skręcając ze szlaku zielono-czerwonego czarnym w stronę morza. Po wyjściu na plażę, granica nagiej plaży jest już widoczna. Taka droga niestety kosztuje, bo płaci się za wejście na teren Parku. W porównaniu do lokalizacji z 1990 roku, plaża N przybliżyła się prawie dwukrotnie: od czarnego szlaku szło się jeszcze co najmniej 20 minut. Granica plaży była w roku 1996 zaznaczona widocznymi z daleka niebieskimi "flagami" z folii plastikowej, zawieszonymi na wysokich kijach. Czasem na piasku, tuż przy morzu pojawiała się też mała tablica z odręcznym napisem "NAGA PLAŻA".

Wpisy internautów:
".. W tym roku wybraliśmy sie z mężem po raz pierwszy na "nagą plażę" i było cudnie...
Frekwencja rzeczywiście nie jest zbyt imponująca, ale to nie jest ważne. Było b. miło, spokojnie, czysto, niestresująco. Ludzie mili, nikt się na nikogo nie gapi jak to czasem bywa na "ubranej plaży". Ten dystans który trzeba przejść (ok. 15 min. od zejścia na plażę za rzeczką), aby sie dostać na plaże nie powinien nikogo odstraszać, bo naprawdę warto. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku się tam wybierzemy. Namawiam wszystkich zdegustowanych tłokiem na polskich plażach oraz tych którzy nie lubią opalać się "w kratkę". Do zobaczenia. "

"..Plaża w Rowach nic nie traci ze swego naturalnego uroku mimo upływu lat. Nadal jest to chyba najszerszy w Polsce pas czystego piasku, a nieliczne wyrzucone na brzeg pnie drzew przydają się bardzo, gdy chcemy zbudować oryginalne stanowisko do plażowania. Nowością była dla nas spora liczba osób wchodzących na plażę i od razu kierujących sie w stronę wydm, skąd od czasu do czasu dawali o sobie znać błyskami lornetek - tak jakby nie mogli po prostu rozłożyć się na kocach obok przebywających na plaży naturystów. Plaża podzieliła się na dwie części. Pierwsza znajduje się znacznie bliżej Rowów, niż dawnymi laty. Naturyści opalają się tam na wąskim przesmyku, przeważają ludzie nieco starsi, więc idąc brzegiem morza w kierunku Łeby nie sposób nie przejść blisko nich. Naturyści lubiący spokój i nie chcący stawać się lokalną atrakcją wybierają odleglejszy odcinek plaży (około 2 - 3 km dalej w kierunku Łeby), gdzie piasek rozpościera się szeroko i można plażować pod pasem wydm. Ludzi pod koniec lipca było niewielu, plaża w porównaniu z początkiem lat dziewięćdziesiątych, kiedy ruch naturystyczny rozwijał się spontanicznie, znacznie opustoszała. Naturyści nie spacerują po plaży, nie grają razem w piłkę, nie bawią się w morzu - większość towarzystwa siedzi za parawanami, skąd od czasu do czasu męska część wychodzi na rekonesans. Na szczęście zdarzają się pary, rodziny z dziećmi lub kilkuosobowe grupki, które wyraźnie cieszą się nieskrępowanym kontaktem z naturą i po prostu opalają się albo kąpią w Bałtyku. Może to nawet lepsze od onegdajszych imprez typu "wybory miss plaży" z tłumem obwieszonych obiektywami facetów i paroma dziewczętami w środku?... W końcu w nazwie sama nazwa "naturyzm" sugeruje brak sztuczności zachowań. Polecamy tę plażę głównie ze względu na jej rozłożystość i piękno, a także ze względu na odległość od pełnych ludzi Rowów i niemożliwość podjechania samochodem (Słowiński Park Narodowy), co automatycznie eliminuje z jej sąsiedztwa podpitych małolatów i podekscytowanych obrońców moralności."
Zrodlo: naturyzm.org.pl
więcej